Tydzień trzeci czas rozpocząć…

Melduję wykonanie zadania. Tydzień nr 2 uważam za zrealizowany. Treningi uzupełniające z braku czasu musiałam ograniczyć  do jazdy na rowerze do i z pracy. Wtorkowe i czwartkowe bieganie zaliczone na 100%.  Natomiast cały tydzień zakończyłam może nie biegiem na 2,5 km a niedzielnym romantycznym spacerem ale w poniedziałek nadrobiłam zaległości.  Było przyjemnie chłodno, ciemno, pusto, cicho. Dało się słyszeć jedynie mój wewnętrzny motorek. Dziś kolejna porcja biegania.  Kusi mnie zmiana trasy na bardziej miękką i jeszcze bardziej zieloną…

 

Jagu

Informacje o Jagu

Fizjoterapeutka. Wbrew panującej modzie nie prowadzi kulinarnego bloga, choć wielu smakowało jej smakowitości. Nie publikuje też zdjęć ze swoich podróży, a te są jej pasją. Galerie sklepów odwiedza z konieczności, galerie sztuki zaś z przyjemności . Wierna Cortazara czytelniczka, zakochana w czarno- białych dźwiękach fortepianu. Spontaniczna. Istota żywa. Jaga Dlaczego bieganie? A dlaczego nie? Konno, z żaglem, rowerowo, trekkingowo, wpław już było. Kolej na coś, przed czym zawsze się wzbraniałam. Kolej na pokonanie swoich słabości. Kolej na zmierzenie się z samą sobą. Nie będę B. Jones ale będę się starać dzielić swoimi sukcesami (tylko takowe przewiduję). Będę się starać zrobić ten wielki mały krok w drodze do celu.
Ten wpis został opublikowany w kategorii 2 tydzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Tydzień trzeci czas rozpocząć…

  1. Godefroy pisze:

    Ja wracam do biegu, jak wydobrzeję po górach…

  2. Godefroy pisze:

    Coś Jagu przestała pisać, mam nadzieję, że trzyma formę… ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>