Archiwum autora: Krzysiek

Krzysiek

Informacje o Krzysiek

45-latek, inżynier, entuzjasta wędrówek górskich, nowicjusz w bieganiu. Jako nowicjusza w bieganiu fascynuje mnie pokonywanie oporu mojego krnąbrnego i leniwego ciała, które jest raczej niechętnie nastawione do przemieszczania się biegiem. Z kolei mój duch pragnie ożywczych endorfin pojawiających się kiedy zmęczony, ale usatysfakcjonowany dobiegam do celu.

Po 8 tygodniach

Wczoraj, w raczej jesiennej scenerii, spróbowałem biegać nieco inaczej niż do tej pory. Ponieważ jestem Początkującym, zawsze rzucał mi się w oczy tekst, że “jeśli jesteś już w stanie przebiec 30 minut bez odpoczynku to możesz uznać, że czas na … Czytaj dalej

Opublikowano 7 tydzień | Skomentuj

Tydzień 7, dzień 5

Dziś próba przed “zawodami”. Zwykła trasa, tylko z pomiarem czasu i tętna. Wynik 30’30” w tym trzy marsze. Nawet nie było tak źle, być może to ta ładna pogoda Może w niedzielę uda się lepiej (albo szybciej, albo z mniejszym zmęczeniem). … Czytaj dalej

Opublikowano 7 tydzień | Skomentuj

Tydzień 7, dzień 7

Dziś zawody. No, nie wiem, czy ta nazwa “zawody” nie bierze się od słowa “zawód” czyli rozczarowanie Ale trzeba było wystartować, to nie ma co narzekać. Jakoś dziś nie czułem się najlepiej z “mocą”. Bieg sprawiał mi więcej problemów niż … Czytaj dalej

Opublikowano 7 tydzień | 1 komentarz

Tydzień 6, dzień 4

Dziś rutynowo ta sama pętla. Starałem się zmniejszyć liczbę marszów z 3 na 2, ale nie za bardzo wyszło Jednak potrzebuję tego trzeciego odpoczynku. No, nie wiem, być może powinienem spróbować wydłużyć dystans do 6 km, i wtedy (być może) … Czytaj dalej

Opublikowano 7 tydzień | Skomentuj

Tydzień 6, dzień 1

Dziś standardowa pętla na trasie, circa 5 km. W czasie biegu, 3 przerwy na marsze po ok. 2 minuty każda. Całość jakieś 35-36 minut. Zauważyłem, że pewnym problemem jest zimne powietrze wdychane do nosa/gardła. To dość duża różnica w porównaniu … Czytaj dalej

Opublikowano 7 tydzień | Skomentuj

Tydzień 2, dzień 7

Maraton zakończony. Przeszedłem 75 km w czasie poniżej 16 godzin. Mój nowy, prywatny rekord życiowy Cóż, nie ukrywam, że ledwo się ruszam… Mam nadzieję, że trener wybaczy mi, jeśli przez kolejne trzy dni dam sobie trochę luzu żeby odbudować nieco … Czytaj dalej

Opublikowano 2 tydzień | 2 komentarzy

Tydzień 2, dzień 6

Dziś wieczorem wybieram się na Maraton Pieszy. Nie zamierzam biec, zamierzam maszerować. Zobaczymy jaki dystans uda mi się pokonać w limicie czasu. Mocno mi szkoda tego ostatniego tygodnia, w czasie którego nie mogłem trenować, a musiałem zostać w domu z … Czytaj dalej

Opublikowano 2 tydzień | Skomentuj

Tydzień 2, dzień 4

Dziś w klubie trening na bieżni. Najpierw marsz 6,5-7 km/h na dystansie 7 km, potem bieg 3 km w tempie  6′/km. Ustawiłem wzniesienie na 1,5% co trochę zwiększyło intensywność marszu i biegu. A wszystko z powodu imprezy sobotniej, w której … Czytaj dalej

Opublikowano 2 tydzień | Skomentuj

Tydzień 2, dzień 3

Dziś kolejny dzień rekonwalescencji. Czyli trochę ćwiczeń ogólnych w domu, głównie rozciąganie. Ale jutro zamierzam się lepiej poruszać Tweet

Opublikowano 2 tydzień | Skomentuj

Tydzień 3, dzień 1

Dziś pierwsze próby reanimacji po chorobie. Nie ma jeszcze mowy o bieganiu (choć pogoda nad wyraz piękna i zachęcająca ale za to można trochę poruszać się na rowerku stacjonarnym. Lepsze to niż nic. Jak dobrze pójdzie to od środy wracam … Czytaj dalej

Opublikowano 3 tydzień | 1 komentarz