Biegnij Gallowayem
Dobiegu na Facebooku

Polecana książka
Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!
Autor: Jeff Galloway
Cena: 39.00 zł
Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia
Autorzy: Jeff Galloway, Barbara Galloway
Cena: 32.90 zł
Maraton. Trening metodą Gallowaya
Autor: Jeff Galloway
-
Najnowsze wpisy
Archiwum
Archiwum autora: Zitra
No i stało się
Niestety, mimo najlepszych chęci, nie ukończę ćwiczeń razem ze wszystkimi. Od 2 tygodni jestem strasznie chora, bieganie do tego skończy się zapaleniem płuc chyba. Mogę jednak obiecać, że na wiosnę nie odpuszczę:) niech no tylko zrobi się ciepło. Powodzenia wszystkim … Czytaj dalej
Opublikowano 5 tydzień
2 komentarzy
Czas szybko mija
Już zaczął się kolejny tydzień, zapał do blogowania chyba wszystkim trochę osłabł, mam nadzieję, że do biegania wręcz przeciwnie:P Po niedzielnej “przebieżce” miałam strasznie mieszane uczucia. Raczej więcej szłam niż biegłam, lewa kostka coś kluła, gdzieś indziej palca sobie obtarłam… … Czytaj dalej
Opublikowano 3 tydzień
1 komentarz
Pogoda
Nie dopisuje. Chmury i deszcz od czasu do czasu. Mam nadzieję, że do wieczora będzie lepiej:) Tweet
i kolejny tydzień
Przyznam, że mnie z kolei zapał opada… Mięśnie bolą, wieloletnie “ nie chce mi się biegać” coraz wyraźniejszymi literkami pulsuje mi w głowie. Ale narazie nie ma mowy o żadnym poddawaniu się. Wszystko przez to, że w niedzielę (po raz pierwszy … Czytaj dalej
Cóż to będzie?
Po wczorajszym bieganiu zaczynam odczuwać skutki uboczne;) Zła jestem trochę na siebie, bo wzięłam ze sobą Bartka (drugą połówkę wiśni;) a on dyr dyr dyr i już jest ze 20 metrów przede mną. Syndrom liceum normalnie. Od tej pory będę … Czytaj dalej
Opublikowano 1 tydzień
1 komentarz
No cóż
Z mojego środowego rolkowania dużo nie wyszło, za to przemaszerowałam ostrym tempem jakieś 35 minut, tzn do przyjaciółki i z powrotem ;D Zauważyłam, że głównym “złem” w moim życiu okazał się samochód. Jeszcze do całkiem niedawna wszędzie docierałam pieszo, od … Czytaj dalej
Hmm
Czytam i czytam i mam wrażenie, że chyba jako jedną z niewielu osób nie interesuje mnie ile przebiegłam tego dnia… Może boję się spojrzeć prawdzie w oczy Nieważne. Rano, w ramach TU, idę na rolki. Czasu nie mam dużo, trzeba … Czytaj dalej
I “po bólu”
Nie wiem, jak reszta, ale ja już przebiegłam moje 10 min:) W sumie przebiegłam to nie jest do końca adekwatne określenie – luźnym tempem pobiegłam 2 minutki, potem kolejne 2 przemaszerowałam. Zgrzałam się jak mysz…oO Ale czuję się nieźle, naprawdę. … Czytaj dalej
Pierwszy dzień
Pierwszy dzień również i za mną… W ramach TU zrobiłam sobie porządny spacer z pieskiem. Momentami trochę kropiło, biedak nie mógł zrozumieć czemu do domu nie wraca;) A od rana… run Forest, run… Tweet
Ha, haha;)
No cóż, blog jest, książka ma być, zapał wciąż jeszcze obecny Przyznam szczerze, iż cieszy mnie ta forma trenowania “razem”, gdyż odczuwam jakiś psychiczny obowiązek wyjść w poniedziałek z domu i się trochę poruszać:) Tweet



