Wieczorową porą , 8 dnia września usłyszałam w radiowej Trójce, kolejną audycję z cyklu ”Biegam bo lubię”.
Mimo że jestem fanką Trójki od wielu wielu lat ,audycje dotyczące biegania bardzo lubiłam ….ale słuchać.
Tamtego wieczora napisałam pod wskazany adres mejlowy kilka słów o sobie i zadeklarowałam chęć udziału w ośmio-tygodniowej akcji polegającej na bieganiu i pisaniu o tym bloga.
Nagrodą za zgłoszenie udziału w tym przedsięwzięciu była książka autorstwa Jeff’a Galloway’a ”Bieganie metodą Galloway’a’. Bardzo mi się to spodobało:-)
Wiadomo każdy lubi dostawać prezenty.Bardzo lubię czytać książki ,zwłaszcza polecane przez Trójkę. (mam też publikację ”Urodzeni Biegacze”)
No i się zaczęło:-)
Na początku było trudno ,pamiętam zadyszkę po kilku minutach .
Pamiętam pierwszy 1,0 km ,który było bardzo trudno pokonać.
Deszcz,infekcje ,koniec lata i początek jesieni czasami pięknej i kolorowej ale też spadające temperatury ,całe dnie w pracy ,zawirowania życiowe,totalny brak czasu.Wiele razy chciałam dać sobie z tym spokój ,wydawało mi się że dystans 5 km jest dla mnie nieosiągalny.Na szczęście zadziałała tutaj reguła wzajemności oraz duch Wojownika ,który gdzieś tam we mnie drzemie.Zobowiązałam się do czegoś więc tak po prostu głupio było mi się wycofać.I wkładałam buty ,strój do biegania i szłam na trasę .Na początku wyznaczałam sobie małe cele np.jakiś punkt odniesienia na trasie biegowej np.ławka,śmietnik,most etc.Zawsze sobie powtarzałam tylko do tego punktu a później się zastanowię czy biec dalej.
No i tak, dzięki motywacji ze strony trenera i organizatorów oraz oczywiście Jeff’a Gallowaya udało mi się przebiec pierwsze 2,5 km:-)
Wydawało mi się to nieosiągalne.Pamiętam pierwszą radość ,kiedy udało mi się pokonać bez zatrzymania te magiczne 2,5km.:-)
Tym sposobem dzisiaj trenuję na dystansie 10 km.i z niecierpliwością czekam na kolejny ”Biegający Dzień”.Mój łaciaty kompan ”Morus ”też jest bardzo zadowolony z akcji ”Biegam bo lubię”.Teraz nie wyobrażam sobie by przestać ,po prostu stało się to moim sposobem na odnalezienie równowagi ,złapanie dystansu,odstresowanie,wyczyszczenie głowy z nagromadzonych myśli oraz złapaniu potężnej dawki endorfin.
Dziękuję organizatorom oraz Trójce ,Piotrowi Sucheni i uczestnikom za zorganizowanie akcji.
P.S Dzięki za super koszulkę i książkę:-)
Pozdrowienia i Do zobaczenia na trasach biegowych i kolejnych zawodach
Marta Aranda




