Regeneracja

Regeneracja po długim biegu

Nawet jeśli masz za sobą tylko dwa biegi i nigdy wcześniej nie  brałeś udziału w wyścigu, będziesz mógł wrócić do swojego normalnego rytmu bardzo szybko, postępując według kilku prostych kroków przed maratonem i po nim. Dzięki mentalnemu i fizycznemu przygotowaniu się możesz ograniczyć negatywne doznania następnego ranka, jak również pozostać na fali emocjonalnego, pozytywnego pędu nawet po najcięższych zawodach.

Osłabienie po wyścigu

Nawet kiedy masz bardzo dobre przygotowanie, w naturalny sposób odczujesz brak motywacji. Kiedy ktoś spędza miesiące, przygotowując się do konkretnego wydarzenia, i dociera do mety, przechodząc tę ważną próbę fizycznych możliwości, to nawet jeśli jest sportowcem potrafiącym się doskonale koncentrować, doświadczy psychicznego dołka. Wyzwanie motywowało Cię do regularnych ćwiczeń, przesuwania granic swojej wytrzymałości i poszukiwania motywacji. Jak w przypadku każdego znaczącego osiągnięcia, dzień dokonania oznacza emocjonalny szczyt i niezmiennie następuje po nim spadek. Jak sobie z nim poradzić? Poniżej kilka rad.

Inna misja

Rozpocznij nową misję – teraz! Zapisz datę swojego następnego projektu w kalendarzu lub notatniku. Najlepiej jest wybrać inny typ misji: bieg widokowy, weekendowy wyjazd na ważny bieg z okazji jakiegoś święta, bieg towarzyski z przyjaciółmi itd. Jeżeli trenowałeś w grupie, zaplanujcie łatwy grupowy bieg w trzy do czterech tygodni po wyścigu, a będziecie czekać na kolejne spotkanie.

Ciało podąża za Twoją misją mentalną

Im bardziej zaangażujesz się w swoją nową misję, tym szybciej pozbędziesz się dolegliwości i bólu, jakie towarzyszą Ci po maratonie. Zamiast nurzać się w swojej niedoli, powiedz sobie, że Twoje mięśnie odczuły „dobre zmęczenie” dzięki temu, że sprostały wielkiemu wyzwaniu, i wciąż tli się w Tobie ten blask. Pozytywny mentalny impet Twojego sukcesu zapewni Ci siły przez te kilka dni, kiedy możesz (ale nie musisz) mieć poczucie, ze Twoje nogi nie wykonają ani jednego kroku. Przeczytaj ten podrozdział kilka razy przed biegiem, mentalnie przygotowując się do każdego z elementów.

Cokolwiek robisz, nie przestawaj się ruszać

Zacznij swój program regeneracji już na mecie. Nawet jeśli nie masz ochoty, maszeruj. Wypij dwie szklanki wody i nadal maszeruj. Kolejne dwa kubki wody wylej na nogi, a następnie dwa na głowę jeśli odczuwasz gorąco. Przejdź w miejsce z żywnością, weź swoje przekąski węglowodanowe (najlepsze są te, w których stosunek węglowodanów do protein wynosi 4:1) i zjedz je, jednocześnie pijąc wodę albo elektrolity. Maszeruj jeszcze ponad kilometr – Twoje nogi szybciej się zregenerują, ponieważ marsz zapewnia im dopływ krwi i usuwanie zbędnych produktów przemiany materii.

W czasie popołudnia

W miarę możności zamocz nogi w misce  chłodnej wody na 15 minut (chłodna woda z kranu jest w sam raz). Wypij wodę, elektrolity albo sok z cytrusów i zjedz jakieś produkty zawierające niskotłuszczowe proteiny i węglowodany. Zarobiłeś na swoje żywnościowe nagrody. Naładujesz się ponownie najskuteczniej, jeśli zjesz dobry, lekki posiłek w przeciągu 30 minut od zakończenia biegu. Nie musisz objadać się bez pamięci, po prostu pamiętaj o przekąskach przez całe popołudnie i wieczór. W następnych kilku dniach możesz zwiększyć ilość przyjmowanej witaminy C, by przyspieszyć gojenie się mikrouszkodzeń w swoich mięśniach i nogach.

Następny dzień

Następnego dnia maszeruj przez 30-60 minut albo dłużej. tempo może być tak wolne, jak tylko chcesz, po prostu wciąż się poruszaj. Jeżeli będziesz odczuwać ból, maszerowanie pomoże się go pozbyć szybciej niż siedzenie na tapczanie.

Dwa dni później

Zacznij znów biegać, ale na początku przez 5-10 minut. Następnie włącz 1-minutować przerwę na każde 3-5 minut biegu. Ćwicz przez 30-60 minut, dostosowując marsz i bieganie, tak abyś czuł się komfortowo i niezbyt się wysilał. Powrót do krótkich segmentów niezbyt intensywnego biegania jeszcze bardziej przyspieszy regenerację zmęczonych mięśni.

Następne dwa tygodnie

W kolejnych dniach nadal naprzemiennie biegaj i maszeruj. Maszeruj przez 30-60 minut jednego dnia, a następnego tyle samo czasu biegaj. Stopniowo zwiększaj segmenty biegowe. Cztery dni po maratonie możesz spróbować maszerować przez 3 minuty i truchtać przez 2-3 minuty. Dwa dni później możesz znów biegać przez 3 minuty i maszerować przez 1 minutę. Nie przemęczaj się, a szybciej się zregenerujesz.

Nie bierz udziału w zawodach

Wyłącz z udziału w zawodach i treningu szybkości jeden tydzień na każde 10 kilometrów, które przebiegłeś podczas zawodów. Po ukończeniu maratonu nie bierz udziału w zawodach przez przynajmniej pięć tygodni. Możesz zaplanować krótki wyścig trzy tygodnie po półmaratonie. Nawet jeśli czujesz się wspaniale, bieg na 5 km zbyt wcześnie po maratonie lub półmaratonie może sprawić, że poczujesz się bardziej zmęczony niż po biegu na dłuższym dystansie.

Powrót do długich biegów

Wykonuj długie weekendowe biegi, tak jak są zaplanowane w Twoim planie treningowym i zachowuj wolne tempo. Wyścig dłuższy niż 15-30 km, taki jak półmaraton, będzie wymagać dwu- lub trzytygodniowego odpoczynku od długich biegów. Przy wyścigu na dystansie powyżej 30 km długie biegi mogą zostać wznowione 3-4 tygodnie później i być podejmowane co 3 tygodnie.

Tekst pochodzi z książki Jeffa Gallowaya “Maraton. Trening metodą Gallowaya“, znajdziesz w niej fachowe porady dla biegaczy, plan treningowy i opis metody marszobiegu, dzięki której każdy bez względu na wiek, wagę i kondycję może przebiec swój pierwszy maraton już po 6 miesiącach!

Maraton. Trening metodą Gallowaya

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Bieganie w upale

Jak biegać długie dystanse podczas upałów

Wybierz odpowiednią porę

Najlepszą porą na bieganie, kiedy temperatura rośnie, jest czas przed świtem lub po zachodzie słońca. Im wyższa temperatura, tym bardziej musisz od samego początku zwolnić tempo. Ponadto powinieneś wziąć poprawkę na wilgotność. Im wyższa wilgotność, tym szybciej odczujesz oddziaływanie gorąca i tym trudniej będzie Ci kontynuować bieg.

Zwolnij!

Zwolnij o 6 sekund na kilometr w przypadku wzrostu temperatury o 1 stopień powyżej 15º. Im dłużej czekasz, by zwolnić, tym dramatyczniej zwolnisz przy końcu i więcej czasu zabierze Ci regeneracja po biegu. Przerwy na marsz, robione od początku i często, pomogą Ci obniżyć poziom włożonego w bieg wysiłku, dzięki czemu zachowasz zapasy sił do końca i zredukujesz ilość ciepła w organizmie.

Noś lżejsze ubranie

Luźne ubranie pozwala ciepłu uciec. Nie noś odzieży wykonanej z bawełny. Pot wsiąka w bawełnę, przez co przylega ona do Twojej skóry, zwiększając efekt cieplny. Na rynku dostępna jest odzież z materiałów oddychających, dzięki którym następuje efekt ochłodzenia.

Polewaj się wodą

Aż 70 procent ciepła, które możesz stracić, uchodzi przez czubek Twojej głowy, więc regularnie polewaj głowę wodą. Również regularne polewanie lekkiego podkoszulka z oddychającego materiału pozwoli Ci odczuwać chłód.

Pij zimną wodę

Zimna woda nie tylko opuszcza żołądek biegacza szybciej niż jakikolwiek płyn, ale generuje też niewielki fizjologiczny efekt chłodzenia – a nawet większy psychologiczny efekt chłodzenia organizmu. Ale nie pij za dużo. Dla większości osób dobrym rozwiązaniem jest 0,2-0,3 litra na godzinę w ciepły dzień. Pij dopóki nie będziesz słyszał chlupotania w swoim żołądku, wtedy przestań. Kiedy odgłos chlupotania znika, pij znowu.

Nie jedz dużego posiłku

Zbyt obfite posiłki, szczególnie te, które charakteryzuje wysoka zawartość białka albo tłuszczu, to dodatkowe obciążenie dla organizmu na czas treningu. Jedz lekkie przyswajalne przekąski co godzinę lub dwie. Wielu biegaczy przekonuje się, że lepiej nie jeść nic w ciągu godziny czy dwóch przed biegiem w gorący dzień (chociaż energetyczne żele albo batony sprawdzają się w większości przypadków, jeśli zostaną zjedzone na godzinę czy dwie przed biegiem).

Uważaj na udar cieplny

Udar cieplny to powszechny problem zdrowotny w grupie osób pracujących nad wytrzymałością. To poważny stan chorobowy, który może skończyć się śmiercią, nawet w przypadku bardzo wysportowanych, młodych biegaczy. Nie lekceważ więc symptomów:

-         intensywna akumulacja ciepła w głowie, silny ból głowy, ogólne przegrzanie ciała,

-         ogólna dezorientacja i utrata koncentracji i kontroli nad mięśniami,

-         nadmierne pocenie się, a następnie brak pocenia się, wilgotna i zimna skóra oraz ciężki oddech,

-         ekstremalne zmęczenie, mdłości, skurcz mięśni, wymioty czy zasłabnięcie.

Reaguj!

Jeśli w grupie, w której biegniesz zauważysz symptomy udaru, podejmij działania, zwolnij, zapewnij tej osobie ochłodę i natychmiast sprowadź pomoc.

Tekst pochodzi z książki Maraton. Trening metodą Gallowaya. Znajdziesz w niej również porady jak przygotowywać się do maratonu w lecie i jak powinien wyglądać trening cieplny.

Maraton. Trening metodą Gallowaya

Maraton. Trening metodą Gallowaya - Jeff Galloway

 

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Jak ruszyć w trasę?

Jak ruszyć w trasę po pracy, szkole albo ciężkim dniu?

Prawo leniwej fizyki: ciało leżące na kanapie pragnie pozostać na kanapie. Ale kiedy już znajdzie się w ruchu, to pragnie pozostać w ruchu.

Prawo leniwej fizyki: ciało leżące na kanapie pragnie pozostać na kanapie. Ale kiedy już znajdzie się w ruchu, to pragnie pozostać w ruchu.

Wielu biegaczy może biegać jedynie popołudniami, ale często zdarza się, że pod koniec dnia są wyczerpani. To reakcja na stres napotkany danego dnia, uruchamia to produkcję negatywnych peptydów, które sprawiają, że czujesz się zmęczony i pozbawiony motywacji. Wybór należy do Ciebie, wykorzystując sprawdzone strategie, możesz zmienić negatywne nastawienie na pozytywne! A więc do dzieła!

Zdefiniuj do czego dążysz: wyjść za próg i pobiec ulicą.

Opisz szczegółowo swój problem: pobudzone stresem hormony negatywnego nastroju, które wywołują negatywne nastawienie. Pragnienie uwalenia się na kanapie albo ucięcia sobie drzemki. Sama myśl o treningu jest stresująca, co może prowadzić do intensyfikacji wydzielania negatywnych substancji i negatywnych komunikatów.

Zredukuj stres podczas jazdy lub spaceru do domu, mówiąc: „Zamierzam wrócić do domu, założyć coś wygodnego a potem coś zjeść i wypić”. Takie postępowanie zredukuje stres, i to z kilku powodów. Nie pojawi się myśl o bieganiu, lecz myśl o jedzeniu i piciu, która może pobudzać wydzielanie pozytywnych peptydów.

1. Załóż wygodne ubranie i buty – akurat tak się składa, że jest to strój do biegania.
2. Zjedz lekkostrawną przekąskę energetyczną i napij się wody lub napoju z kofeiną.
3. Skup się na odprężających myślach.
4. Wystaw głowę za drzwi, by sprawdzić pogodę.
5. Pochodź trochę przed domem, by się rozejrzeć.
6. Przejdź na drugą stronę ulicy i już jesteś na trasie!

Prawo leniwej fizyki: ciało leżące na kanapie pragnie pozostać na kanapie. Ale kiedy już znajdzie się w ruchu, to pragnie pozostać w ruchu.

Przedstawiona strategia radzenia sobie ze stresem i zmotywowania do biegania po ciężkim dniu, pochodzi z książki Jeffa Gallowaya Trening mentalny biegacza. Jak utrzymać motywację. Więcej sposobów na zmotywowanie się do regularnych treningów znajdziesz w publikacji.

Jeff Galloway - Trening mentalny biegacza

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Przerwy na marsz

Dlaczego przerwy na marsz w trakcie biegu są takie ważne?

Nasze ciała nie są przeznaczone do ciągłego biegu na duże odległości, zwłaszcza na tak dużych dystansach jak maraton. Oczywiście możemy się dostosować tak, aby podołać temu wyzwaniu, ale jest lepszy sposób na to, by zwiększyć wytrzymałość, niż ciągły bieg. Na przemienny bieg i marsz od początku sprawią, że właściwie wie nie będzie górnej granicy dystansu, jaki możesz pokonać.

PRZERWY NA MARSZ…

  • Pozwolą tym, którzy są w stanie pokonać tylko 3 kilometry, przebiec 4-5 kilometrów i czuć się dobrze.
  • Pomogą biegaczom początkującym, z nadwagą czy starszym zwiększyć ich wytrzymałość do tego stopnia, by mogli przebiec 5 kilometrów, 10 kilometrów albo nawet maraton po upływie zaledwie szczęściu miesięcy.
  • Rozwiną wytrzymałość biegaczy na każdym poziomie, aby mogli poradzić sobie ze „ścianą”
  • Pozwolą biegaczom mającym ponad 40 lat nie tylko [
  • przebiec ich pierwszy maraton, ale w większości przypadków poprawić czas jego ukończenia
  • Pomogą biegaczom w każdym wieku poprawić ich czas, ponieważ pod koniec biegu wciąż będą mieli oni siłę do biegu.
  • Zmniejszy prawdopodobieństwo urazu przetrenowania niemal do zera

Bez przerwy na marsz mógłbym przebiec tylko 5 kilometrów, i to z trudem. Dzięki przerwom na marsz ukończyłem trzy maratony, nie tracąc sił.

NAWET KRÓTKIE PRZERWY NA MARSZ JEŚLI ROBI SIĘ JE OD POCZĄTKU I REGULARNIE…

  • Na powrót uelastycznią głównie mięśnie biegowe, zanim się one zmęczą – niejako zapewniając zastrzyk energii mięśniom w czasie każdej przerwy.
  • Zwiększają wydolność mięśni biegowych przy końcu biegu, ponieważ obciążasz na przemian mięśnie wykorzystywane przy chodzeniu i przy bieganiu
  • Pozwolą Ci zlikwidować zmęczenie podczas każdej początkowej przerwy na marsz dzięki temu, że utrzymasz swoje tempo i natężenie wysiłku na jednakowym poziomie w początkowych etapach.
  • Pozwolą osobom z pewnymi typami wcześniejszych urazów kolan, kostek, bioder, stóp, itp. trenować do maratonów bez kontuzji.
  • Pozwolą biegaczom polepszyć o 10-40 min czas ukończenia maratonu w porównaniu z biegiem ciągłym
  • Przyspieszą regenerację po każdym długim biegu, nawet po biegach treningowych na 37 i 42 kilometry.

Pozwolą Ci czuć się wystarczająco dobrze, abyś mógł zając się innego rodzaju aktywnością (społeczną, rodzinną) nawet po bardzo długich biegach.

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Biegaj Gallowayem

Gen biegania :: wideo

 

 

 

 

Lekkość ruchu, lekkość ciała! Biegamy metodą Gallowaya!

Bieganie i odchudzanie

Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia

 

 

5, 10, 15 ... 50 kg mniej? Poznaj skuteczne metody spalania tłuszczu i ruszaj po formę!

Maraton metodą Gallowaya

Ćwiczenia maratończyka...

 

 

 

...wcale nie muszą przypominać "wyciskania siódmych potów"! Skorzystaj z relaksacyjnego marszobiegu.

Podręcznik biegacza

Biegaj inteligentnie i zdrowo metodą Gallowaya!

Książka autorstwa Jeffa Gallowaya sprzedała się już w ponad 400 000 egzemplarzy od swojego pierwszego wydania w roku 1984 i jest znana wśród biegaczy jako najlepsza praca na temat sztuki i nauki biegania.

Trójkowo – biegowo!

Pierwsze wrażenie, jakie pozostaje po przeczytaniu tej książki, jest takie, że najważniejsze w bieganiu jest czerpanie z niego przyjemności!

Siłą rzeczy jest nam po drodze z filozofią Jeffa Gallowaya.

Krzysztof Łoniewski i Paweł Januszewski

Opublikowano do biegu | 4 komentarzy

Gliwicki Bieg Orkiestrowy

Zapraszamy na II Gliwicki Bieg Orkiestrowy. W biegu wystartuje ok 600 biegaczy! W kilku kategoriach wiekowych! Dobiegu.pl patronuje biegowi i ściska kciuki za wszystkich, którzy będą brali udział w biegu. 8 osób zdecydowało się pobiec Metodą Gallowaya w naszych koszulkach, im kibicujemy równie gorąco! A na mecie będą czekały na was nagrody ufundowane przez wydawnictwo Helion. Wśród nich książki Jeffa Gallowaya.

II Gliwicki Bieg Orkiestrowy

Opublikowano do biegu | 1 komentarz

Nowy Rok!

Marszobiegiem w Nowy Rok!
Wytrwaj w postanowieniu noworocznym!
Masz podwójną motywację do biegania.
Spróbujesz?

Jakie jest Twoje postanowienie noworoczne? Marzysz o pięknej sylwetce? Lepszym samopoczuciu? Świetnej formie? Pomożemy Ci spełnić je wszystkie!

Kupując książkę Bieganie metodą Gallowaya. Ciesz się dobrym zdrowiem i doskonałą formą!drugą – Postanowienia noworoczne. Jak zmienić nawyki, zrealizować plany i spełnić marzenia, która sprawi, że wytrwasz w swoim postanowieniu – dostaniesz gratis! Z takim duetem z łatwością spełnisz TO postanowienie i dobiegniesz do celu!

Odstresuj się i zacznij biegać — dla czystej przyjemności! Bieganie jest dobre na wszystko! Pomaga zrzucić zbędne kilogramy, poprawia sprawność, zapewnia dobre samopoczucie, wzmacnia zdrowie. Nie musisz kupować kosztownych karnetów na siłownię, by cieszyć się doskonałą formą — i to przez cały rok!

Jeśli myśl o bieganiu zawsze zaprzątała Twoją głowę, ale nigdy nie znalazłeś wystarczających powodów aby zacząć ten sport – dobrze trafiłeś! My zmotywujemy Cię podwójnie! :)

Z tymi książkami w ciągu 8 tygodni zyskasz formę, dzięki której bez problemu pokonasz dystans co najmniej 5 km!

Zapomnij o tym, że nie można zmienić swoich nawyków z dnia na dzień, a nawet z tygodnia na tydzień! To możliwe! Jeśli chcesz wytrwać w postanowieniu, musisz stworzyć wymierny, osiągalny cel i nauczyć się unikać typowych, czyhających na Ciebie pułapek… Każdy człowiek ma własny sposób na wprowadzanie trwałych zmian. To, co sprawdza się u jednej osoby, niekoniecznie musi przynieść efekty u drugiej. Musisz więc odkryć własną receptę na sukces. Kiedy już będziesz wiedział, co Cię najbardziej motywuje i jakie strategie są najskuteczniejsze w Twoim przypadku, bez trudu zmienisz swój świat!

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Najbliższe maratony

Jakie, gdzie i kiedy odbędą się najbliższe 3 maratony w Polsce?

  1. 28.07. Toruń – XI Toruński TopCross Maraton im. Jurka Stawskiego
  2. 28.07. Kraków – Górski Maraton nad Urwiskiem Grand Prix w biegach górskich IV Finał
  3. 15.08. Gdynia - Gdańsk – Energa XVIII Maraton Solidarności

“Maraton dla bystrzaków”

Autor: Tere Stouffer Drenth
Stron: 256

 

Tylko pół roku systematycznego i solidnego treningu
pozwoli Ci przebiec maraton!

W dzisiejszych czasach nie trzeba biec, by dostarczyć wiadomość z Maratonu do Aten, tak jak zrobił to posłaniec Filippides w 490 roku p.n.e. Jednak od lat setki zawodników stają na linii startowej, żeby na własnych nogach zmierzyć się z dystansem 42,195 km. By ten bieg ukończyć, niezbędne jest właściwe przygotowanie fizyczne oraz psychiczne i odpowiednio dobrany ekwipunek. Weź sobie do serca rady zawodniczki oraz trenerki Tere Stouffer i zostań maratończykiem.

Książka napisana jest w sposób humorystyczny i czyta się ją równie szybko, jak biegnie po jej lekturze. Zawsze marzyłeś, by wziąć udział w maratonie lub półmaratonie? Uwielbiasz ścigać się i wygrywać z własnymi słabościami? Rozpocznij trening z tym poradnikiem, a w mgnieniu oka przejdziesz na wyższy poziom biegania. Dowiedz się, jak radzić sobie z kontuzjami i jakie strategie biegowe będą dla Ciebie najlepsze. Zacznij jeść, ćwiczyć i żyć jak biegacz.

Maszynka do biegania:

  • Odpowiednia odzież i dobre obuwie dla biegacza
  • Pierwszy bieg i zwiększanie kilometrażu
  • Właściwe odżywianie
  • Radzenie sobie z kontuzjami
  • Plany treningowe odpowiednie do Twoich warunków i celów
  • Objaśnienie żargonu używanego przez maratończyków

Podróżniku, odkrywco, wolny człowieku

 

Regulamin:

1. Niniejszy Regulamin określa warunki, na jakich odbywa się konkurs: “Maraton” przeprowadzony w dniu 24.07.2012 r. zwany dalej konkursem.
2. Organizatorem konkursu jest HELION SA z siedzibą w Gliwicach, ul. Kościuszki 1C; wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000121256; NIP 631-020-02-68; REGON: 271070648.

3. Uczestnikami konkursu mogą zostać wszystkie osoby, które w okresie trwania konkursu do godziny 15:00 24.07.2012r. odpowiedzą na pytanie “Jakie, gdzie i kiedy odbędą się najbliższe 3 maratony w Polsce?” i swoją odpowiedź wyślą na adres: dobiegu@dobiegu.pl w tytule wpisując ‘maraton dla bystrzakow’.

4. Spośród uczestników konkursu komisja wybierze jednego laureata – tego który najszybciej przyśle prawidłową odpowiedź, który w nagrodę otrzyma książkę “Maraton dla bystrzaków”

6. Organizator zastrzega sobie prawo do opublikowania nagrodzonych wypowiedzi na stronie http://dobiegu.pl oraz na profilu facebook dobiegu.pl

7. Wybór laureatów nastąpi w dniu 24.07.2012 r. Decyzja komisji jest ostateczna i nie podlega weryfikacji.

8. Zwycięzcy konkursu zostaną powiadomieni przez organizatora za pośrednictwem poczty elektronicznej do dnia 24.07.2012 r.

9. Nagrody rzeczowe zostaną przekazane drogą pocztową do dnia 30.07.2012 r.

10. Regulamin niniejszy jest jedynym dokumentem określającym zasady konkursu.

11. Uczestnik zobowiązany jest do zapoznania się z niniejszym Regulaminem przed przystąpieniem do konkursu. Uczestnik ponosi wyłączną odpowiedzialność za niestosowanie się do postanowień niniejszego Regulaminu.

12. Pracownicy firm Helion SA oraz ich rodziny nie mogą brać udziału w konkursie.

13. Uczestnik poprzez fakt przystąpienia do konkursu akceptuje postanowienia niniejszego Regulaminu.

14. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie od dnia 24.07.2012 r.

15. W przypadku braku akceptacji przez uczestnika konkursu stanowiska organizatorów, o którym mowa w niniejszym Regulaminie, uczestnik może dochodzić swych praw na zasadach ogólnych.

Opublikowano do biegu | 2 komentarzy

Półmaraton Poznański

W grupie siła! Półmaraton poznański tuż tuż…

Czujesz już powiew wiatru we włosach, kropelki potu spływające po skroni, gdy wydobywasz z siebie najgłębiej ukryte pokłady energii? Spokojnie – Galloway pozwoli Ci przebiec półmaraton bez większych poświęceń – z przyjemnością, bez stresu i prosto do mety. Nasz cel to bieg ukończyć, a wsparcie pozostałych członków grupy będzie potrzebne!

Nasza grupa Gallowaya wyrusza w najbliższą niedzielę na trasę półmaratonu poznańskiego (21,097 km). Trasę pokonamy marszobiegiem zgodnie z zasadami metody Gallowaya.

Więcej o półmaratonie poznańskim >>

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Geek on Rails

Geek on Rails! Wyjdź zza komputera i udowodnij nam, że biegasz!

Biegasz? Korzystasz z aplikacji rejestrujących trasy biegowe?
Żądamy dowodów!

Zarejestruj bieg i zmierz jego czas, np. aplikacją endomondo na telefon i pochwal się swoją trasą wraz z wynikiem wysyłając screen’a na adres dobiegu@dobiegu.pl (w tytule wpisując: geek on rails) oraz udostępniając trasę na stronie facebooka dobiegu.pl https://www.facebook.com/dobieguPL

Wygrywa ten, kto…: Spali najwięcej kalorii!
Liczy się czas, odległość i Twoje zaangażowanie!

A jak daleko Ci do Księżyca? Wygra także osoba, która swoimi wyczynami sportowymi najbardziej przybliży się do… Księżyca :)
ps. Wymagane używanie aplikacji endomondo

Dowody przyjmujemy do niedzieli 03.06.2012r.

Nagroda: książki Wydawnictwa Helion o wartości 150zł.
Regulamin konkursu »

Opublikowano do biegu | 1 komentarz

Dlaczego zacząć

Dlaczego chcę zacząć/zacząłem(am) biegać?

Tego dnia, tak bez przyczyny, postanowiłem trochę pobiegać. Pobiegłem do końca drogi, a kiedy tam dotarłem, pomyślałem, że pobiegnę na koniec miasta. A kiedy tam dotarłem, pomyślałem sobie, że przebiegnę przez hrabstwo Greenbow. A skoro dotarłem aż tak daleko, dlaczego miałbym nie przebiec przez cały stan Alabama? Tak właśnie zrobiłem. Przebiegłem przez Alabamę. Bez żadnego powodu. Po prostu biegłem dalej….

Forrest Gump

Napisz najbardziej motywujący i perswazyjny tekst zachęcający do rozpoczęcia biegania i prześlij go do nas na adres dobiegu@dobiegu.pl (w tytule wpisując: chcę zacząć biegać).

Na Wasze opowieści czekamy do niedzieli 03.06.2012r.

Nagroda: książki Wydawnictwa Helion o wartości 150zł.
Regulamin konkursu » 

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Marszobiegiem po Bezdrożach

Marszobiegiem po Bezdrożach

Marzy Ci się udział w 100. jubileuszowym maratonie w Sztokholmie, chciałbyś przebiec z jednego kontynentu na drugi, wziąć udział w Human Race, wybierasz się na Kwietny Bieg dookoła Polski, a może wolałbyś zdobyć marszobiegiem… koronę Himalajów?  Bieganie po Bezdrożach to przygoda!

Wskaż nam trasę Twojego wymarzonego biegu i opowiedz dlaczego akurat tę wybrałeś(aś)! i prześlij odpowiedź do nas na adres dobiegu@dobiegu.pl (w tytule wpisując: marszobiegiem po bezdrożach).

Na Wasze odpowiedzi czekamy do niedzieli 03.06.2012r.

Nagroda: książki Wydawnictwa Helion o wartości 150zł.
Regulamin konkursu » 

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Półmaraton za nami…

W grupie siła! Ten cel przyświecał wszystkim biegaczom, którzy ukończyli poznański półmaraton w grupie Gallowaya. 12 biegaczy – wszyscy dobiegli na metę! A właściwie marszo-biegli ;) Pod wodzą dwóch doświadczonych pace-makerów wszyscy “Gallowayczycy” pokonali trasę ponad 21 km, w czasie niespełna 2h30min, trzymając się techniki, naprzemiennie biegli – maszerowali – biegli – maszerowali.

Jakie są ich wrażenia? Jakie odczucia? Jakie mieli powody, aby zacząć biegać, aż w końcu przebiec maraton? Zobaczcie sami. Zapraszamy do obejrzenia krótkiego reportażu z 5. Poznańskiego Półmaratonu, który odbył się 01. kwietnia 2012r.



Opublikowano do biegu | Skomentuj

Chcę zacząć biegać…

Dziękujemy za udział w konkursie Dlaczego chcę zacząć/zacząłem(am) biegać? i wszystkie nadesłane odpowiedzi. Ile ludzi – tyle motywacji. Najważniejsze, żeby znaleźć motywację dla siebie! Poniżej przestawiamy z dumą wpisy zwycięskie :)

I MIEJSCE:

Może to głupie, choć… czy powód, dla którego ktoś chce wprowadzić w swoje życie pozytywne zmiany, może być głupi?
Ludzie zazwyczaj zaczynają biegać dla kondycji i jest to najlepszy moim zdaniem argument, albo dla odchudzania, dla zdrowia i z wszystkich tych racjonalnych powodów.
Ja mam inne.
Nie zaprzeczam, że równie dobrze mogłabym zacząć biegać z powyższych, ale każdego motywują one w innym stopniu, bo co jeśli nie odczuwam konsekwencji słabej kondycji, gdyż w zasadzie prowadzę siedząco-leżący tryb życia, więc codzienność nie wymaga ode mnie bycia sprawną i wytrzymałą, co jeśli uważam, że gimnastyka i ograniczenie tłustych i słodkich rzeczy lepiej wpłynie na moją figurę niż bieganie? Bo tak poza tym, bycie szczupłą to jedno, a posiadanie ładnych kształtów to drugie, a tu wymagane są ćwiczenia na konkretne partie ciała.
Chcę zacząć biegać z zupełnie innych powodów.
Od prawie trzynastu lat palę papierosy (z jedną kilkumiesięczną przerwą).
Nie przemawiają do mnie względy finansowe, nie przemawiają zdrowotne, bo przecież jeszcze nie odczuwam skutków, niestety za 2,5 miesiąca będę mieć 28 lat, co oznacza, że najwyższy czas zacząć bać się … zmarszczek :) Najpaskudniejsze z nich to oczywiście zmarszczki palacza, bo o ile inne świadczą na przykład o tym, że jesteśmy wesołymi i lubiącymi się śmiać ludźmi, to rowki nad górną wargą sprawiają, że kobieta wygląda jak zmora. Tak, boję się, że pewnego dnia obudzę się i zobaczę je na swojej twarzy. I dlatego chcę zacząć biegać. Otóż…
Dawno temu rozmawiałam z dobrym znajomym, który opowiedział mi o swoim ojcu alkoholiku. Człowiek ten postanowił zmienić swoje życie, przeszedł odwyk i… zaczął biegać. Jak sam powiedział, bieganie sprawia, że nie sięga po alkohol.
W moim mieście jest mężczyzna, który biega każdego dnia. Ludzie nadali mu nawet przezwisko “maratończyk”. Miałam kiedyś okazję wysłuchać historii jego życia od kobiety, z którą był w młodości związany. W latach 70-tych uzależnił się od narkotyków. Od ponad 20 lat jest absolutnie czysty i każdego dnia biega. Robi to bez względu na pogodę.
Ojciec mojego byłego partnera brał udział w każdym maratonie w mieście, w okolicy i jeździł też po kraju, aby biegać. Bieganie było dla niego sposobem rozładowania napięcia, gdyż był z natury osobą nerwową.
Historie te są dowodem na to, że systematyczne bieganie pomaga uporać się z pewnymi ludzkimi słabościami, pomaga w pewien sposób przezwyciężyć je.
Myślę, że ja bardzo potrzebuję wyrobić sobie nawyk systematyczności, wprowadzić dyscyplinę w swoje życie i przede wszystkim pozbyć się nałogu. Ograniczyłam palenie z paczki dziennie do połowy, a od jakiegoś czasu staram się nie przekraczać ilości 4 papierosów w ciągu doby.
Pamiętam, że w okresie, w którym akurat nie paliłam, biegałam. Tylko że nie wiązałam łatwości trzymania się z dala od papierosów z bieganiem, ponieważ poranny godzinny jogging odbywałam w celu zachowania linii. Pewnego dnia, z powodu problemów osobistych, porzuciłam zdrowy styl życia i tak się zaczęło palenie, tycie, jedzenie świństw.
Chcę rzucić palenie całkowicie, zadbać o formę i nie chodzi tyle o odchudzanie, co znów o głupią sprawę – jest tyle fajnych ciuchów, które chciałabym nosić i do których powinnam zrzucić kilka kilogramów.
Tak, to głupie: odchudzanie się dla fajnych kiecek i bieganie po to, żeby nie mieć zmarszczek :D
Ale to akurat najbardziej mnie motywuje.

Iwona

WYRÓŻNIENIE x3 

Mojego Roberta przygoda z bieganiem :)

Zwykle największą motywacją do podjęcia działania jest pragnienie realizacji jakiegoś marzenia, czającego się w zakamarkach naszej świadomości.

W przypadku Roberta – mojego męża, jest to ukończenie kursu wspinaczkowego (skałkowego), a docelowo również kursu taternickiego letniego i zimowego. Tymczasem mając 35 lat trudno równać się z dwudziestokilkulatkami, którzy
w większości zasilają szeregi na tego typu kursach. Jeżeli do tego dodamy, że główną formą ruchu Roberta do tej pory było „śmiganie” po klawiaturze (taka praca!) – to postawił przed sobą spore wyzwanie!

Zaczął od biegania – najpierw krótkie dystanse – dookoła pobliskiego stawu,
w okolicznych lasach… i tak minimum 4-5 razy w tygodniu, bez względu na aurę. Z czasem do tego dołożył ćwiczenia w domu (na drążku, pompki, brzuszki), bo jak sam stwierdził „Jeśli się za coś biorę – to kompleksowo!”.  Z założenia miała poprawić się kondycja i wydolność – to była główna motywacja Roberta. Tymczasem już po 3 miesiącach zdecydowanie lepiej się czuje, lepiej wygląda (wyrzeźbiona sylwetka, wysmuklone mięśnie) i ma znacznie więcej energii, co ma znaczenie nie tylko dla niego ale i dla mnie! ;-)

Najmniej pożądanym efektem podjęcia biegowego wyzwania okazało się to, że przedstawicielki płci pięknej częściej się za nim oglądają. – Nie, nie jestem zazdrosna, wręcz przeciwnie rozpiera mnie duma, że mam u swego boku tak wytrwałego i wysportowanego faceta!

Prawdziwym sprawdzianem formy był udział (za namową dłużej biegającego kolegi) w Półmaratonie Żywieckim, gdzie uplasował się w połowie stawki na 848 startujących! Emocje towarzyszące startowi doprawdy trudno opisać,
a satysfakcja i zawadiacki uśmiech na twarzy mojego męża – bezcenne!

Ps. Wygląda na to, że zamiłowanie do biegania przekształci się w uczucie długotrwałe, dlatego też myślę, że przyszedł dla niego czas na wdrożenie jednej z uznanych technik biegania, by mógł stawać się coraz lepszym i ucieleśniać swoje marzenia.

Elżbieta


Poniedziałek rano. Przerażający dźwięk budzika wyrwał mnie ze snu. Nie wstałam od razu, bo w dalszym ciągu byłam zmęczona. Zasnęłam. Obudziłam się pół godziny później. Uświadomiwszy sobie, że znów zaspałam do pracy, zaczęłam zbierać się na pełnych obrotach. Wyszłam z domu. Widziałam nadjeżdżający autobus. Był zaledwie kilkadziesiąt metrów ode mnie. Zaczęłam biec. Po kilkunastu szybkich krokach musiałam się zatrzymać. Nie mogłam dalej. Myślałam, że wypluje wszystkie wnętrzności. Miałam wrażenie, że serce wyskoczy mi z klatki piersiowej i ucieknie do najbliższej studzienki kanalizacyjnej, byleby już nie przebywać w pobliżu mnie. Autobus odjechał. Beze mnie. Oczywiście spóźniłam się do pracy. Szef nie był zachwycony.

We wtorek sytuacja się powtórzyła. Właściwie, to powtarzała się dość często. Za późno wstałam, nie wyszłam na czas i autobus uciekał, mimo iż dzieliły mnie od niego niewielkie odległości. Jednak nie byłam w stanie ich pokonać. Nie w takim tempie. Totalny brak kondycji. Zła technika oddychania. Po prostu porażka, mimo iż nie mam nawet trzydziestki. Co będzie, gdy będę stara? Myśli te dręczyły mnie od pewnego czasu. Zastanawiając się nad tym pewnej nocy, po prostu zasnęłam.

Piękna zielona łąka, której końca nie widać. Rozświetlające wszystko promienie słoneczne, jednak delikatne, nie palące. Do tego delikatny wiatr, dzięki któremu temperatura powietrza jest wręcz idealna. Biegnę. Podnoszę kolejno nogę za nogą. Delikatnie, rytmicznie macham rękoma. Nie czuję zmęczenia. Oddycham równomiernie. Biegnę. Nie, nie biegnę. Pędzę. Mknę. Tempo jest niesamowite. Mam wrażenie, że moje stopy przestały już dawno dotykać podłoże. Frunę, lewituję nad zieleniącą się trawą. Nic nie jest w stanie mnie zatrzymać. Wbiegam do lasu. Przemierzam piaszczystą ścieżkę, co jakiś czas przeskakując nad wielkim konarem dorodnego drzewa. W ogóle się nie męczę. Uczucie jest niesamowite. Czuję moc. Mam siłę . Przede mną wielki wąwóz. Rozpędzam się jeszcze bardziej i skaczę. Lecę, lecę, lecę…

Budzę się w swoim łóżku. Wypoczęta. Pełna energii. Budzik zadzwoni dopiero za 5 minut. Mimo to, wstaję. Doskonale pamiętam sen. Każdy szczegół. Pamiętam odczucia, które mi towarzyszyły podczas niego. Czułam się wspaniale i nadal się tak czuję. Mam wrażenie, że nie ma rzeczy nie możliwych. Mogę osiągnąć co tylko chcę . W każdej dziedzinie. Jestem niezniszczalna. Jedyne granice, jedyne bariery to te, które sama sobie stawiam. Przestanę to robić. Nie będzie żadnych limitów. Wcześniej ograniczał mnie brak kondycji. Czas to zmienić. Czas zadbać o swoje zdrowie. Zmienić swoje nastawienie do świata i samopoczucie. Najwyższy czas wziąć się za siebie i wreszcie poczuć się wypoczętą. Satysfakcja podczas biegania jest olbrzymia, już o tym wiem. Jakkolwiek głupio to brzmi, poznałam to uczucie, podczas snu. Chcę, aby teraz towarzyszyło mi na jawie. Pragnę, aby moje życie, było niczym sen. Chcę zacząć biegać i cieszyć się życiem!

Agnieszka


Przerobiłeś już dziesiątki „cudowych” diet? Wypróbowałeś wszystkie „cudowne” urządzenia z TV-Shopów, dzięki którym miałeś zrzucić zbędne kilogramy bez wysiłku w ciągu 7 dni? Twój portfel uszczuplał przez to o kilkaset złotych, a Ty czujesz się nabity w butelkę, bo dalej jesteś w punkcie wyjścia?  No cóż – powodów do radości faktycznie nie masz, tym bardziej, że teraz właśnie dowiesz się jak to wszystko mogłeś osiągnąć zupełnie za darmo! Tak, dokładnie za free! I nie jest to żart, ani kolejny chwyt marketingowy!

Zdrową sylwetkę, lepszą muskulaturę, a przy tym oczywiście być lżejszy o kilka – kilkanaście kilogramów możesz mieć bez żadnych nakładów finansowych! Wystarczy tylko, że wprowadzisz małe zmiany w swoim rozkładzie dnia. Zamiast siedzieć, zacznij się ruszać! Ot, tak po prostu! Załóż wygodny strój i wyjdź z domu. Popatrz na drzewa, spójrz na park w oddali. Truchtem, nie szybkim biegiem, a właśnie truchtem zalicz swój pierwszy cel. Poczuj świeżość powietrza i wiatr na twarzy. Usiądź na chwilę i wyznacz sobie kolejny cel. Krok po kroku, dzień po dniu daj się ponieść nowej przygodzie .

Po powrocie do domu poczujesz coś czego już dawno nie czułeś, coś co sprawiało, że w dzieciństwie byłeś szczęśliwy. To endorfiny, które krążą teraz po twoim ciele i wywołują stan, do którego będziesz chciał wracać codziennie! A za tydzień będziesz jeszcze bardziej szczęśliwy! Dlaczego? Spójrz tylko na wskazówkę swojej wagi łazienkowej! Czyż to nie piękne? Proste, łatwe i przyjemne! Wystarczyło tylko wyjść z domu i poczuć wolność! Jak tak zacząłem!

Na koniec zdradzę ci swój sekret – do dziś jestem na siebie wkurzony, bo podobnie jak ty dałem się kiedyś nabrać na te reklamowe “cuda” ;) Teraz jednak im więcej biegam, tym bardziej czuje się bogaty. Jestem zdrowy, szczęśliwy, a po każdym biegu czuję jakbym wrzucał do swojej świnki – skarbonki 100 zł. Bieganie jest bowiem najlepszą formą inwestycji w siebie!

Robert

Opublikowano do biegu | 8 komentarzy

Biegamy z sercem!

Biegamy z sercem

Zapraszamy na kolejny Bieg Charytatywny organizowany przez Fundację Biegamy z Sercem!! Tym razem będzie to bieg w Sercu Europy :)

Bieg odbędzie się 5 października (sobota) na terenie Centrum Handlowego Europa Centralna w Gliwicach.

Wartość wszystkich opłat startowych zostanie przekazana na zakup odzieży sportowej oraz zorganizowanie wyjazdów na zawody sportowe dla dzieci z Domu Dziecka, czyli zabrzańskiego Centrum Wsparcia Kryzysowego Dzieci i Młodzieży!!!

Info Biegamy z Sercem

Opublikowano do biegu | Skomentuj

Poczuj zew biegowej natury!

Sezon biegowy rozpoczęty?
Zastanawiasz się czy warto, czy nie za późno, że zimno, że pada, że się nie chce…

Wiesz, że dzięki metodzie Gallowaya każda osoba, nawet całkiem początkująca, bez kondycji lub z nadwagą, może dzięki regularnym treningom i marszobiegom przebiec swój pierwszy maraton już po 6 miesiącach?

Niech sportowa postawa nie będzie Ci obca! Samodyscyplina czy to w sferze rozwoju ciała czy ducha – niczym się nie różni – chcieć znaczy móc!

Zatem jeśli nie wiesz jak zacząć, lub brak Ci motywacji zajrzyj do naszych biegowych tytułów. Do 31 maja kupisz je 20% taniej!

ZOBACZ PUBLIKACJE W PROMOCJI

Opublikowano do biegu | Skomentuj